Home  >  Cooltura  >  Filmoteka - nowości filmowe

 

 

 

 

 

Filmy, filmy, filmy – wszyscy je uwielbiamy. Co sezon czekamy na nie z niecierpliwością: co przyniosą nowego, jakie tricki pokażą nasze ulubione gwiazdy? Do tego muzyka, która nie raz staje się częścią naszego codziennego życia; słychać ją w domach, na imprezach i w samochodach na całym świecie. Jak się okazuje, filmy mają nie tylko ogromne znaczenie, ale i wpływ na całe środowisko snow. Każdego roku ukazuje się coraz więcej produkcji – z jednej strony to dobrze, bo mamy coraz większy zasięg w dowiedzeniu się tego kto, z kim i gdzie, ale z drugiej strony, niemal niemożliwe staje się wybranie czegoś, co będzie naprawdę warte uwagi. Na szczęście pozostały wielkie ekipy i kampanie filmowe, które mimo kryzysu i zmniejszonych budżetów z roku na rok umacniają swoje pozycje na rynku. Z drugiej strony trwająca recesja spowodowała wysyp małych, skromniejszych produkcji – skromnych, co nie znaczy gorszych pod względem snowboardowej otoczki.

 

Udało mi się przebrnąć chyba przez wszystkie teasery, zajawki czy pierwsze pełne filmy, które są dostępne legalnie w sieci i mogę Wam zaproponować co nieco, by nadchodzącej zimy nie zabrakło Wam inspiracji i chęci do doskonalenia własnych umiejętności.

 

Na pierwszy ogień oczywiście idą największe produkcje, których premiery lecą po świecie – szkoda tylko, że kraj nad Wisłą jakoś omijają...

 

 

 

 

 

 

Absinthe FilmsNeverland – jak wskazuje tytuł, miejsca gdzie kręcone były zdjęcia, to nie tylko konkretne punkty na mapie. Są one czymś więcej – stanem umysłu i przestrzenią, w której każdy z nas może odbyć własną podróż. Nie wszyscy jednak potrafią się tam odnaleźć, więc z pomocą przychodzi Absinthe – wystarczy podążać za swoimi marzeniami. Tej zimy kolesie z ekipy chcą nas zaskoczyć jeszcze bardziej… i na pewno tak będzie, biorąc pod uwagę, że jest to już dziesiąta produkcja reklamowana nazwiskami Justin’a Hostynek’a i Patrick’a Armbruster’a. Wystarczy dodać do tego format 16mm HD i riderów takich jak: Travis Rice, Dan Brisse, Bode Merrill, Nicolas Müller, Sylvain Bourbousson, JP Solberg, Romain deMarchi, DCP, Marc Frank Montoya, Annie Boulanger, Marie-France Roy, Jules Reymond, Wille Yli-Luoma, Cale Zima, Phil Damianakes, Wolfgang Nyvelt, Kevin Pearce, Eero Ettala, Gigi Rüf i reszta ekipy Lost Boys, a hit mamy murowany! Projekcje filmu odbedą się patrząc najbliżej w Pradze i Berlinie.

 

Kolejny faworyt to Black Winter. Od Od 20 lat w świecie deski działa grupa

Standard Films. To właśnie oni utrwalają najlepsze momenty snowboardingu od 1991 roku. Z poprzednich lat najbardziej w pamięci zapadają takie perełki, jak Paradox czy Aesthetica, ale Standard Films idzie dalej. Wybiega w przyszłość, by wstrząsnąć sceną i wszystkimi zafascynowanymi śnieżnym szaleństwem. Black Winter swoją premierę ma jesienią 2009. Z listą shrederów, takich jak Eric Jackson, Torstein Horgmo, Lonnie Kauk, Chas Guldemond, Andreas Wiig i Mark Landvik – Black Winter pokaże Wam wszystkim, czym jest prawdziwy freestyleowy snowboard na krawędzi ryzyka. Snowboarder Magazine postawił na tym filmie swoją pieczątkę aprobaty, a robi to tylko na najbardziej znaczących produkcjach, z czego oczywiście jest dumny. Pamiętajcie, że Black Winter ze stajni Standard Films to dwie dekady filmowego doświadczenia i ciągłego progresu – więc czego chcieć więcej?W rolach głównych występują: Torstein Horgmo, Eric Jackson, Andreas Wiig, Halldor Helgason, Chas Guldemond, Andrew Geeves, Seb Toots, Xavier Delerue, Ben Linch, Leanne Pelosi, Dave short, Jason Dubois, Mark Landvik, Lonnie Kauk.

 

 

 

 

Zaraz za nimi na czele plasuje się Elektro Alterna Films – to powinno wystarczyć i nic więcej nie musiałbym pisać. Kto wie, o co chodzi, wie też, czego się spodziewać. Wytwórnia odpowiedzialna za takie produkcje minionych lat, jak In Transit, Apples & Oranges, czy zeszłoroczny Knock Out. Alterna kolejny raz dostarcza w pełni naładowany, a co za tym idzie, odpowiednio zatytułowany film – Elektro. Zainspirowany technical Freestylem, jest nim tak przesiąknięty, że wstrząśnie każdym, nawet tym najbardziej wytrawnym snowboarderem i pokaże, do czego są zdolni dzisiejsi prosi. Osobistości, jakie w nim występują, powodują ciarki na ciele. Lepiej nie oglądać go przed jazdą na desce, bo można sobie potem zrobić krzywdę. Wystepują: Mikey Rencz, JF Fortin, Vera Janssen, Chris Dufficy, Tadej Valentan, Craig Beaulieu, Benji Ritchie, Chris Rasman, Matt Belzile, Gaetan Chanut, Eero Niemela i Matt Beardmore.

Kolejnymi ekipami z przeszłością jest FODT i MFM, którzy przedstawiają swoje najnowsze dzieło – Hard To Earn. Wybuchowa mieszanka najnowszych możliwości filmowych, stylu i doświadczenia takich streetowych wyjadaczy, jak MFM, Lucas Magoon, Travis Kennedy, Dylan Thompson, Derek Dennison, Chris Bradshaw, Johnny Paxson, Jake Devine, Jeremy „Worm” Grendahl, Jonah Owen, Cory Cronk sprawia, że jest to produkcja godna zobaczenia. Nie każdemu takie podejście, jakie prezentuje ekipa FODT względem snowboardingu może odpowiadać, ale jeżeli kiedykolwiek słyszałeś o np. One Love, Moment of Truth, State of Mind czy Cold World, a tym bardziej, jeśli widziałeś któryś z nich, to Hard to Earn jest kolejną dawką niesamowitych popisów i umiejętności w iście amerykańskim stylu, a ścieżka dźwiękowa od razu wpada w ucho i pozostaje w głowie na długo – polecam.

 

 

 

Jeżeli mowa o dobrych ekipach, a nie fabrykach filmowych, najlepszym przykładem są Pirate Movie Productions. Piraci już od niepamiętnych czasów mieli to do siebie, że podążali swoimi szlakami, a kto stanął im na drodze – albo przyłączał się do nich, albo szedł pod wodę. Jak zwykle i w tym roku, by nie zostać na dnie, do Piratów i produkcji Jolly Roger przyłączyli się najlepsi – i tak łajba, która kursowała po najlepszych miejscówkach całego świata, zabrała na pokład samych najlepszych wyjadaczy, takich jak: Juuso Laivisto, Emeric Front, Gigi Rüf, Hans Ahlund, Tyler Chorlton, Marco Feichtner, Marko Grilc, Drew Fuller, Dimi Fesenko, Markus Keller, Eirik Haugo, Elias Elhardt, Björn Hartweger, Danny Larsen, Teo Konttinen, Kalle Ohlson, Sani Alibabic, Stephan Maurer, Osa, Jocki Köffler, Mike Casanova, Lukas Goller, Filippo Kratter, Blair Habenicht. Wspólnie przemierzyli trzy kontynenty od gór Salt Lake City, poprzez alpejskie szlaki, łącznie z Kitzbuhel, by zakończyć na aktywnych wulkanach Kamczatki.

Znaleźć puch najlepszego sortu i pchnąć snowboarding w wyższy wymiar. A oto, co na temat Jolly Roger ma do powiedzenia największa współczesna encyklopedia, Wikipedia: „…Bandery Pirackiej (ang. Jolly Roger) zaczęto używać między XV a XVI wiekiem. Służyła przede wszystkim do zastraszania ofiar, które widząc łopoczącą, przeważnie czarną flagę z białą czaszką i skrzyżowanymi piszczelami, pogrążone w strachu, traciły motywację i chęć stawiania oporu….Nazwa „Jolly Roger” pochodzi prawdopodobnie z francuskiego „joli rouge” (ładny czerwony); pierwsi piraci używali krwistoczerwonej flagi jako przesłania, że zabiją całą załogę statku, jeżeli ta nie podda się bez walki….”

 

Film zarejestrowano na 16mm taśmie. Rajderzy z dwunastu różnych krajów jeszcze raz podnieśli flagę i wyzwanie. Wszystko to oczywiście będzie wydane na DVD oraz opatrzone dodatkowo 100 stronicową księgą.

 

 

 

 

 

Tym sposobem doszliśmy, a raczej wpłynęliśmy, na terytoria zarezerwowane dla teamowych produkcji. Te, w które zainwestowano największą kasę – czytaj: najlepsze produkcje, to The B – z tym, że dla teamu Burtona sezon 2009 zaczął się prawie tak samo, jak każdy inny – dobry resort, heliboarding w Nowej Zelandii, potem w Północnej Ameryce i Europie. Trochę pajpu, jazdy w parku, backcountry, następnie The Stach z riderami, którzy pozostawiali po sobie głęboki ślad za każdym razem. Te miejsca w mieście, które pokryły się śniegiem, również zostały zdobyte... W tym czasie zwykłe triki Cork zostały podwojone, a reile zrobione jako combosy. Zima wyznaczała kolejne miejsca do ujarzmienia. To była kolejna udana sesja, ale coś jednak poszło nie tak, jak

zawsze. Stało się coś większego, co miało znaczenie; coś, co pozwoliło na umieszczenie przez Wielkiego Brata literki „B” na okładce... Burton jest oczywiście dumny ze swojego dzieła, a czy na pewno będzie ono kładło na kolana? Okaże się już tej zimy. Występują: Jeremy Jones, Jussi Oksanen, Nicolas Müller, Frederik Kalbermatten, Keegan Valaika i Shaun White w akompaniamencie takich sław, jak: Danny Davis, Terje Haakonsen, Mason Aguirre, Kevin Pearce, Mads Jonsson, Natasza Zurek, Mikey Rencz, Luke Mitrani, Jack Mitrani, Mark Sollars, Charles Reid, Gabi Viteri, Spencer O’Brien, Mikkel Bang, Sani Alibabic, Marko Grilc, Peetu Piiroinen, Kim Rune Hansen, Stephan Maurer, Chris Sörman, Kazu Kokubo, Takaharu Nakai i Kyle Mack.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kolejna z wielkich snowboardowych korporacji – Forum Snowboards, która z dumą prezentuje Forever – ich szósty (!) z kolei film inspirowany swoimi zawodnikami. Wyjadacze teamowi – w składzie Peter Line, Joni Malmi, Eddie Wall, Jake Blauvelt, Pat Moore, John Jackson, Stevie Bell, Jake Welch, Nic Sauve i nowicjusze, jak Daniel Ek i Niko Cioffi, dają z siebie wszystko i błyszczą na filmie jak najprawdziwsze gwiazdy – którymi w snowboardzie niewątpliwie są. Wszystko, czego oczekujesz po firmie takiej, jak Forum i więcej – to, czego nigdy nie oczekiwałeś – Forever pokazuje życie teamu. Od telefonów o 5 nad ranem, wzywających na najlepsze backcountry, po niesamowite streetowe sesje o północy i wszystko to, co znajduje się pomiędzy... Film powstał przy pomocy ekipy, która ma na koncie takie klasyki, jak The Resistance, True Life, Video Gangs, That i Forum or Against’em. Forever jest kolejnym rozdziałem w ich historii.

 

Następny film nadchodzącego sezonu, który polecam waszej uwadze to Me Myself and I – Todd Richards Story. Uznawany za najbardziej wpływowego ridera freestylowego, jaki odcisnął swe piętno na całym światku dzisiejszego snowboardu, Todd Richards, kontynuuje swe dzieło. Film w reżyserii Josha Landana opowiada historię człowieka, który jest ikoną naszego ulubionego sportu – od narodzin, aż do dnia dzisiejszego. Na desce profesjonalnie jeździ od 19 lat, w międzyczasie zdominował X-Games, Vans Triple Crown i US Open. W X-Games nie tylko uczestniczył, ale jest pierwszym zdobywcą złotego medalu w snowboardzie. Był również w teamie narodowym podczas Olimpiady w Nagano w 1998 roku. To i jeszcze więcej dowiecie się oczywiście z filmu, który ciekawie opowiada historię nie tylko pojedynczego człowieka, ale także całego snowbaordingu – obowiązkowa pozycja na tę zimę...

Jeżeli już mowa o snowboardzie i jeździe z prawdziwego zdarzenia, zaraz przychodzi mi na myśl nowy projekt nazwany Videograss. Oglądając go na pewno nie będziesz miał ochoty na przewijanie scen. Twórcy zamieścili w tym filmie wszystko to, co do tej pory normalnie opuszczałeś, oglądając produkcje snow. Produkcja jest świetnym przykładem na to, że filmy snowboardowe ogląda się w całości. Dynamika zdjęć jest niesamowita. Obraz nie skupia się na zwolnieniach lub nużących ujęciach jazdy helikopterem. Videograss jest normalnym filmem snow z normalnymi chłopakami, gdzie oni, ich tricki oraz niesamowita muzyka są podstawą i pchają film naprzód. Justin Meyer, Sean McCormick i Jan Snarski podążali za wszystkimi snowboardowymi popaprańcami takim, jak Nick Dirks, Darrell Mathes, Justin Bennee, Laurent-Nicolas Paquin, Mikey Leblanc, Louie Paradise, Ben Bilocq, Jonas Michilot, Jake Olson-Elm, Alex Cantin, Aaron Biittner, Keegan Vailaka, Desiree Melancon i Laura Hadar po to, by pokazać jaki naprawdę jest snowboard.

Totalną odwrotnością Videograss będzie zrealizowany przez TransWorld Snowboarding Get Real. Ten szalony film pokazuje niesamowite akcje z dobrymi riderami, a do tego ujęcia gnące kolana – krystalicznie czyste full HD. Od dzikiej Alaski, poprzez ulice Minneapolis, po ciche lasy Japonii. Get Real zabiera widzów na przygodę z nowoczesnym snowboardingiem na najwyższym poziomie. Dziewięcioosobowa ekipa zwiedza najdalsze zakątki świata, ale po co? Dla przygody, zabawy, deski, by wyrazić siebie i pokazać, że się da. Obojętnie, do czego się zabiorą, zawsze wychodzą poza limity swoich możliwości. Do tego niesamowity soundtrack i kolesie, którzy nie cofną się przed niczym – to sprawia, że jest to prawdziwa, wybuchowa mieszanka. Występują: Jed Anderson, Kyle Clancy, Chris Grenier, Scotty Lago, Samy Luebke, Patrick McCarthy, Eero Niemela, Mikey Rencz, Scott Stevens, Iikka Backstrom, Devon Walsh.

 

 

 

 

Kolejną propozycją i filmem, w którym palce maczał TransWorld Snowboarding, a twórcami są ludzie, którzy mają już na koncie takie produkcje, jak ‘We’re People Too’ i ‘Down With People’ – teraz powracają z nowym dziełem, Nice Try. Występują wszystkie poprzednie sławy plus nowy narybek w postaci riderów takich, jak: Wille Yli-Luoma, Seth Huot, Robbie Walker, oraz chłopaka, który zdobył tytuł Snowboarder Rookie of the Year – Eiki Helgasona i mianowanego jako TransWorld Rookie of the Year – Lucas’a Debari’ego. Ta dwupłytowa kompilacja zawiera godziny bonusów, making off – pokazujące nie tylko same akcje, ale również historie, osobowości, dobre i złe momenty całej ekipy w składzie: Zac Marben, Eiki Helgasson, Seth Huot, Robbie Walker, Lucas Debari, Shaun Mckay, Wille Yli-Luoma, Will Tuddenham, Jon kooley, Curtis Ciszek, Bryan Fox, Louie Fountain, Josh Mills, Jonas Carlson, Ricky Tucker, Max Baillargeon.

Jeżeli już mowa o ekipach, które są podstawą dobrego filmu, to nie możemy pominąć takiej, jak ekipa z Think Thank i ich produkcji pod tytułem Cool Story. Jest to już szósty film tej wytwórni, kierowanej przez Jesse Burtnera – właściciela, producenta, edytora i ridera. Jeżeli oceniać jakość filmu po liczbie gości na premierze (Mt. Hood), którzy zastanawiają się, jak można robić takie rzeczy na desce, to na pewno film będzie sporym sukcesem. Opowiada ‘zwykłą’ historię snowbaordzistów podróżujących po świecie w poszukiwaniu przygód – ot, taka cool story z udziałem riderów takich, jak: Sean Genovese, Tim Eddy, Nick Visconti, Andre Spinelli, Ben Bogart, Austin Hironaka, Pat Milbery, Johnny Miller, Scott Stevens, Gus Engle, Jesse Burtner, Matt Edgers, Sam Hulbert, Blair Habenicht, Mark Thompson, Chris Larson, Jason Robinson, Chris Brewster, Brady Farr i Patrick McCathy. Nie ma to, jak gość z charyzmą, który steruje całym projektem.

 

 

 

 

 

 

Nie inaczej jest u chłopaków z Sandboxlandii, gdzie Kevin Sansalone i Clayton Larsen po raz kolejny pokazali, że znają się na swoim fachu. Pamiętacie zapewne takie tytuły, jak Sandbox, Flavor Country, January czy All Day every Day – w tym sezonie dochodzi kolejny Shine On. Chłopaki z jednej piaskownicy, czyli Ryan Tiene, Brendan Keenan, Jake Koia, Mikey Pederson, Rusty Ockenden, Dwayne Wiebe, Nash Lejeunesse, Kael Hill, Ryan Hall, Andrew Geeves, Kevin Sansalone, Logan Haubrich, Rube Goldberg, Geoff Brown, Kevin Griffin, Steve Cartwright, Jody Wachniak i Jake Kuzyk, zebrali swoje zabawki i pokazali reszcie małolatów, gdzie raki zimują. Nadszedł więc czas, by odłożyć nasze grabki, wiaderka i foremki, bo nadchodzi zima, a wraz z nią gniewni z północy – nic dodać, nic ująć! Ci szaleńcy mają jednak

z kim walczyć, ponieważ na horyzoncie pojawili się rywale, którzy za skrawek puchu są w stanie zrobić wszystko. Po latach szarpaniny, filmowcy założyli nowe konsorcjum o nazwie Wild Card i postanowili przejąć wszystko. Po ekonomicznym krachu, jaki pogrążył świat w totalnym chaosie i zniszczył przemysł snowboardowy, to oni ustanawiają nowe reguły i prawa. Wszyscy popaprańcy i wykolejeńcy walczą o part w filmie na śmierć i życie, by tylko zaistnieć w ekipie i pozostać tam na wieki. Tak właśnie powstał kolejny i ciekawy projekt pod tytułem: How The Northwest Was One! Postaraj się zatem i stań do walki razem z nimi – o przygodę, progres, dobrą zabawę, zimę i puch najlepszego sortu – nie ma to jak dobry pomysł na film – polecam!

 

 

Zostawmy jednak daleką północ oraz dziki zachód i przenieśmy się trochę bliżej, a dokładniej do naszego pięknego kraju nad Wisłą. W tym roku światło dzienne ujrzy produkcja Mep.tv, zatytułowana Magic Moments, a w niej oczywiście czołówka naszych snowboardowych wyjadaczy na czele z Piotrkiem Janoszem, Kubą Dytkowskim, Radkiem Cząstkiewiczem, Gniazdem, Pająkiem i całą resztą świty. Na ten magiczny moment wszyscy czekaliśmy, szczególnie, że teaser robi ogromne wrażenie i to nie tylko estetyczne. Kunszt twórców i riderów został już doceniony choćby tym, że zapowiedź filmu odbiła się głośnym echem w europejskich mediach snow. Ja osobiście z niecierpliwością czekam na pełny film, który już na jesień będzie do ściągnięcia z oficjalnej strony mepów. Magic Moments – pozycja obowiązkowa tej zimy, bo zapowiada się arcyciekawie

 

 

Jak już jesteśmy u nas, czyli patrząc na mapę świata lekko na wschodzie, to zjedźmy jeszcze niżej, a mianowicie do Rumunii. Z pomocą producentów z Blickinsfreie i pasją Rene Eckerta powstała niesamowita, trzecia już część paradokumentalnej serii o snowboardingu w krajach postkomuny pod tytułem: From Romania with Love. Po projektach w Polsce (2007) i Słowacji (2008), teraz właśnie nadszedł czas na Rumunię. Film opowiada historię lokalnej, freestylowej sceny oczami prosów ze Słowacji, Francji, Polski czy Węgier, którzy odbyli fascynującą wyprawę w Karpaty. Ukazuje wszystkie aspekty bycia prosem, jak i zwykłym snowboardzistą w tak „dzikim” kraju. Rene Eckert po raz kolejny pokazał, że pasja do naszego ukochanego sportu, jakim jest snowboard, jest nieoceniona i pozwala wznieść się ponad wszystko.

 

 

Oczywiście, jeżeli poszperać w sieci, można znaleźć jeszcze mnóstwo mniej lub bardziej ciekawych zapowiedzi filmów snowboardowych, hucznie nazywanych produkcjami czy teaserami. Jednak przy postępie technicznym i dzisiejszych możliwościach, prawie każdy może nakręcić film, gdzie prawie robi dużą różnicę… Wszystkie opisane filmy, jak i cała nie wymieniona reszta (a raczej ich zapowiedzi) są do obejrzenia na roninsnowboards.com w RoninTV.

 

www.roninsnowboards.com